Heli lubi spać!
Trafiło nam się takie Cudne Dziecię - lubi spać (tak, tak to pewnie za MM)
całkiem dobrze wychodzi Jej też, od pierwszych niemal dni, samo zasypianie. odkładana do łóżeczka, zapięta w śpiworek, rozkłada teraz po swojej prawej Liska, po lewej Kotka Mamrotka, sprawdza, czy aby na pewno ma pod głową swoją małą poduszeczkę, potem zaczyna grać pozytywka, a gdy tylko muzyka z latarnika się kończy, Heli zaczyna swój przedspaniowy śpiew. Mruczankę cudną, która w zależności od poziomu baterii, trwa dłużej, bądź krócej, po czym nagle milknie, co oznaczać może tylko jedno - sen. i tak do rana ;-)
ale dziś nie o tym,
dziś o tym, że czasem, kierowana własnymi potrzebami, zmieniam Heli rytm zasypiania.
dziś potrzebowałam poobserwować jak zasypia.
potrzebowałam popatrzeć na tę twarzyczkę pełną radości w ciągu dnia, spokojną, jakoś spełnioną w nocy; popatrzeć na twarz, która tak doskonale wyraża emocje i nastroje, że trudno się pomylić.
potrzebowałam poprzytulać się do Niej, pogłaskać Jej delikatne, okrąglutkie policzki, pomruczeć Jej do ucha, jak jestem z Niej dumna, jaka mądra z Niej dziewczynka, jak bardzo Ją kocham i jak się cieszę, że JEST i ........., i jeszcze, że.............., i że.......
piękne chwile! przesdspaniowa mruczanka tak blisko słyszana.....
wtorek, 24 stycznia 2012
poniedziałek, 23 stycznia 2012
każdy ma, co lubi
niedziela u Bo,
wspaniała, szalona, roześmiana, rozgadana, za krótka, pachnąca
dzieci rozbawione, każde znalazło, co lubi...
czegóż więcej potrzeba, gdy za oknem taka paskudna zimucha, co śniegu i mrozu skąpi?

a hit największy pobytu - scena rodem z holywood:
Tadzik, zaopatrzony przez Ninę w miodowe kuleczki, zapatrzony tak bardzo w Ciekawskiego George`a, nie zauważa, że tuż obok Niego pojawia się Helena, która owe kuleczki, wprost z Tadzikowej rączki, w oka mgnieniu, po prostu zjadła...
nie dali, to wykombinowała sama! hehe!
wspaniała, szalona, roześmiana, rozgadana, za krótka, pachnąca
dzieci rozbawione, każde znalazło, co lubi...
czegóż więcej potrzeba, gdy za oknem taka paskudna zimucha, co śniegu i mrozu skąpi?

a hit największy pobytu - scena rodem z holywood:
Tadzik, zaopatrzony przez Ninę w miodowe kuleczki, zapatrzony tak bardzo w Ciekawskiego George`a, nie zauważa, że tuż obok Niego pojawia się Helena, która owe kuleczki, wprost z Tadzikowej rączki, w oka mgnieniu, po prostu zjadła...
nie dali, to wykombinowała sama! hehe!
sobota, 21 stycznia 2012
krok w krok
moja śliczna, moja Kochana,
nie spuszczała mnie dziś z oczu,
krok w krok za MM,
nawet na świętowaniu z dziadkami jej łapka szukała łapki MM...
bawiłyśmy się dziś, sprzątałyśmy, podjadałyśmy łakocie,
taki zwykły poranek, a taki niezwykły, wyczekany
cieszyłyśmy się sobą! bardzo!
po podróży
zostają stosy prania (i walizka, w której świetnie bawiła się dziś rano Heli),
zostają opowieści,
zostają wspomnienia
i obrazy. Myślenie obrazami.
i jeszcze jedno zostaje,
tęsknota zostaje zaspokojona....
zostają opowieści,
zostają wspomnienia
i obrazy. Myślenie obrazami.
i jeszcze jedno zostaje,
tęsknota zostaje zaspokojona....
sobota, 14 stycznia 2012
na zapas
jutro o tej porze będę daleko stąd,
pierwszy raz zostawiam Heli na tak długo,
zostawiam w dobrych tatusiowych rękach, ale sama będę daleko od nich.
Przez tyle długich dni nie będę przytulać, głaskać, patrzeć, kąpać, karmić, bawić, budzić, ubierać i ...
próbowałam się dziś naprzytulać, napatrzeć, nauśmiechać, nacieszyć, żeby w jakiś jakikolwiek sposób starczyło na ten tydzień,
ale się nie da,
no nie da się na zapas
wiem, że dobrze sobie poradzą, razem sobie poradzą
przysłuchiwałam się dziś, jak TM czytał Heli o zwierzątkach,
słuchała uważnie raz siedząc, raz leżąc, raz stojąc, wpatrując się w Tatę zmęczonymi oczkami
lubię patrzeć, jak oboje się sobą cieszą
i tak
patrzyłam na Nich
i myślałam sobie,
jak bardzo ich kocham
i jak bardzo może boleć tęsknota... tak jak potrafi boleć ząb, tak MM już boli tęsknota
ps1 a dziś: one year, one month, one week and one day
ps2 dziękuję za 10108 odsłon naszego helikowego świata
pierwszy raz zostawiam Heli na tak długo,
zostawiam w dobrych tatusiowych rękach, ale sama będę daleko od nich.
Przez tyle długich dni nie będę przytulać, głaskać, patrzeć, kąpać, karmić, bawić, budzić, ubierać i ...
próbowałam się dziś naprzytulać, napatrzeć, nauśmiechać, nacieszyć, żeby w jakiś jakikolwiek sposób starczyło na ten tydzień,
ale się nie da,
no nie da się na zapas
wiem, że dobrze sobie poradzą, razem sobie poradzą
przysłuchiwałam się dziś, jak TM czytał Heli o zwierzątkach,
słuchała uważnie raz siedząc, raz leżąc, raz stojąc, wpatrując się w Tatę zmęczonymi oczkami
lubię patrzeć, jak oboje się sobą cieszą
i tak
patrzyłam na Nich
i myślałam sobie,
jak bardzo ich kocham
i jak bardzo może boleć tęsknota... tak jak potrafi boleć ząb, tak MM już boli tęsknota
ps1 a dziś: one year, one month, one week and one day
ps2 dziękuję za 10108 odsłon naszego helikowego świata
niedziela, 8 stycznia 2012
gadżet
Ciocia D.Bo podczas ostatniej szalonej wizyty przywiozła Heli pewien gadżet! i mniemam, że wcale się nie spodziewała, że z wielkiej paczki, którą do doliny muminków na to wysokie piętro wciągnęła, właśnie ten okaże się takim hitem ;-)))
pierwsze przymiarki wcale się panience nie spodobały, jakoś onieśmieliły, czy coś, za to od wczoraj Helena nie zdejmowałaby jej wcale!! rozpina, zapina, wtula nosek, kaptur każe sobie zakładać! no szał! misiowy szał!
Mała Heli zachwycona, poliki z gorąca zaróżowione, ale zdjąć nie pozwala... zachwyceni i my, a zwłaszcza TM:
jakoś kończy się bożonarodzeniowy okres, jakoś szkoda, że już
u nas tak dobrze, tak lubimy ten czas, że jeszcze dziś pierniczki były, herbata zimowa, świece się palą świąteczne, i choinka wdzięcznie i dumnie stoi, i kolędy w tle...
i spotkanie mieliśmy głyszynkowe takie dobre, za krótkie, ale jakie pyszne,
zakończone fantazyjnie przez dzieci: Maja chciała bajki, Heli mleczka :-)
w ogóle
dobry weekend za nami, dobry w relacjach tych najważniejszych, bliski
MM spokojniejsza nieco, Heli wtulająca się i śmiejąca, współpracująca, TM w tym wszystkim z nami
Helena ma w ogóle dobry czas! wspaniały okres dziecięcego rozwoju...
tyle razy wzrusza mnie jak reaguje na hasła: banan, mleczko, spacer, klocki, kąpiel, książki o kotkach...
tyle razy mnie rozbawia
tyle razy zaskakuje i zadziwia...
Kochana...
pierwsze przymiarki wcale się panience nie spodobały, jakoś onieśmieliły, czy coś, za to od wczoraj Helena nie zdejmowałaby jej wcale!! rozpina, zapina, wtula nosek, kaptur każe sobie zakładać! no szał! misiowy szał!
Mała Heli zachwycona, poliki z gorąca zaróżowione, ale zdjąć nie pozwala... zachwyceni i my, a zwłaszcza TM:
jakoś kończy się bożonarodzeniowy okres, jakoś szkoda, że już
u nas tak dobrze, tak lubimy ten czas, że jeszcze dziś pierniczki były, herbata zimowa, świece się palą świąteczne, i choinka wdzięcznie i dumnie stoi, i kolędy w tle...
i spotkanie mieliśmy głyszynkowe takie dobre, za krótkie, ale jakie pyszne,
zakończone fantazyjnie przez dzieci: Maja chciała bajki, Heli mleczka :-)
w ogóle
dobry weekend za nami, dobry w relacjach tych najważniejszych, bliski
MM spokojniejsza nieco, Heli wtulająca się i śmiejąca, współpracująca, TM w tym wszystkim z nami
Helena ma w ogóle dobry czas! wspaniały okres dziecięcego rozwoju...
tyle razy wzrusza mnie jak reaguje na hasła: banan, mleczko, spacer, klocki, kąpiel, książki o kotkach...
tyle razy mnie rozbawia
tyle razy zaskakuje i zadziwia...
Kochana...
sobota, 7 stycznia 2012
sobota pracująca...
widok doprawdy uśmiechów tony wywołujący ;-)
TM na chwil kilka wyjechał, dziewczyny pracują w domu. Fajnie jest (czasem) sprzątać, prawda Heli?
piątek, 6 stycznia 2012
priorytety
po drugie: mniam!
reszta słów, póki co, ukryta
(mama też się jakoś zapomniała chwilowo),
choć komunikacyjnie Helena odbiera i wysyła wszystko!
niesamowite...
niesamowite!
MM mierzy się jakoś z nową rzeczywistością. Długo poza domem, mało z dzieckiem...
układamy się na nowo, powolutku. Niełatwe to...
Helena też jakoś sobie radzi. dzielna jest! nie pokazuje, że i Jej ciężko...
eh...
poniedziałek, 2 stycznia 2012
zdarta płyta
piosenka, której MM słucha ostatnio z taką częstotliwością, jak kiedyś, lata temu mogła słuchać Angel Sary McLachlan...
to nic, że teraz gra to się wszędzie,
MM relaksuje się nawet za 5 razem...
to nic, że teraz gra to się wszędzie,
MM relaksuje się nawet za 5 razem...
niedziela, 1 stycznia 2012
wybornie!
najpierw była piłka z kochanymi Ciotkami i fontanna czekolady,
potem saboteur, pyszne gotowanie TM i dobry czas, po prostu!
Heli spała, a w buzi pojawił się ząbek nr5 - górna dwójeczka ;-))
sobota, 31 grudnia 2011
tak na koniec roku
w dolinie muminków, choć zimy brak, atmosfera świąteczna trwa!
Heli zaprzyjaźnia się z zielonym drzewkiem, dzielnie przyjmuje gości, częstuje słodyczami najwspanialszą, najbardziej szaloną, piżmową i przekochaną, śliczną ciotkę D.BO ;-))
i bawi się przeszczęśliwa ze swojej samodzielności!
nieważne, że to grudzień,
nieważne, że innych dzieci jakoś brak (czyżby to była przesada?) na placu zabaw,
samodzielnie pokonując siatkowy tunel
dobry czas! potrzebne było takie odpocznienie!
odpoczywanie mimo tylu różnych zajęć,
odpoczywa głowa, przygotowuje się na Nowe! Nowy Rok, nową pracę, nowe obowiązki, nowy świat - dużo nowego, ehh...
Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi...
Światłość w ciemności świeci i ciemność Jej nie ogarnęła
dużo Dobrego!
wtorek, 27 grudnia 2011
93.rocznica
pamięć trzeba podtrzymywać i przekazywać młodszym
27 grudnia - rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego
27 grudnia - rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego
poniedziałek, 26 grudnia 2011
Święta
czy Ty rozumiesz To przedziwne Narodzenie?
czy zachwyciło, zaskoczyło, urzekło Cię Jego Narodzenie w tym roku?
mnie bardzo!
dziś wybrzmiało kolędą:
Wielkie zdziwienie:wszelkie stworzenie/Cały świat orzeźwiony;/Mądrość Mądrości, Światłość Światłości,/Bóg - człowiek tu wcielony!
Hej ludzie prości Bóg z wami gości/skończony czas niewoli./On daje siebie chwała na Niebie/i pokój ludziom dobrej woli.
tyle myśli dobrych jeszcze próbuje się napisać, a słów jakoś brakuje.
dawno nie było mi tak trudno wyjeżdżać z Domu Rodzinnego, pełnego wspomnień, radości, pachnącego Świętami w tak lubiany, znany, utęskniony sposób. Taki dobry czas, takie nocne rozmowy w kuchni z Mamą, euforia choinkowa Helenki, jej swobodne już i samodzielne truptanie i ząbek kolejny w drodze, jej silny charakter, jej szczęście widoczne w oczach, prezentowe sukcesy i niespodzianki, cynamonowa fajka TM, światło świec i wspólne kolędowanie... Święta Bożego Narodzenia!
czy zachwyciło, zaskoczyło, urzekło Cię Jego Narodzenie w tym roku?
mnie bardzo!
dziś wybrzmiało kolędą:
Wielkie zdziwienie:wszelkie stworzenie/Cały świat orzeźwiony;/Mądrość Mądrości, Światłość Światłości,/Bóg - człowiek tu wcielony!
Hej ludzie prości Bóg z wami gości/skończony czas niewoli./On daje siebie chwała na Niebie/i pokój ludziom dobrej woli.
tyle myśli dobrych jeszcze próbuje się napisać, a słów jakoś brakuje.
dawno nie było mi tak trudno wyjeżdżać z Domu Rodzinnego, pełnego wspomnień, radości, pachnącego Świętami w tak lubiany, znany, utęskniony sposób. Taki dobry czas, takie nocne rozmowy w kuchni z Mamą, euforia choinkowa Helenki, jej swobodne już i samodzielne truptanie i ząbek kolejny w drodze, jej silny charakter, jej szczęście widoczne w oczach, prezentowe sukcesy i niespodzianki, cynamonowa fajka TM, światło świec i wspólne kolędowanie... Święta Bożego Narodzenia!
Przyjaciele!
kto ma Przyjaciół,
ma skarby!
Muminki mają...
piękne, pyszne, rozmów i śmiechów pełne
okołoświąteczne spotkanie!
bardzo Wam dziękujemy -
Przyjaciele!
ma skarby!
Muminki mają...
piękne, pyszne, rozmów i śmiechów pełne
okołoświąteczne spotkanie!
bardzo Wam dziękujemy -
Przyjaciele!
środa, 21 grudnia 2011
rudolf & company
hihi,
Heli za mała jeszcze, żeby pomagać przy ciasteczkach,
żeby się bawić tak dobrze jak MM dziś ;-))
powstały moje rudolfy (przepis znalazłam TUTAJ) a potem rudolfowe wariacje ;-))))
MM w swoim żywiole!
niniejszym ogłaszam: ciasteczka przygotowane (rodzajów aż 5, będą się jeszcze ujawniać)! honor ciasteczkowy ocalony! dwie noce do drugiej i gotowe!
wspaniałe są momenty, kiedy się samemu z siebie jest ciut, ciut dumnym ;-)
taka radość! taka dobra zabawa!
tak się spędza czas na urlopie wypoczynkowym ;-))))
Heli za mała jeszcze, żeby pomagać przy ciasteczkach,
żeby się bawić tak dobrze jak MM dziś ;-))
powstały moje rudolfy (przepis znalazłam TUTAJ) a potem rudolfowe wariacje ;-))))
MM w swoim żywiole!
niniejszym ogłaszam: ciasteczka przygotowane (rodzajów aż 5, będą się jeszcze ujawniać)! honor ciasteczkowy ocalony! dwie noce do drugiej i gotowe!
wspaniałe są momenty, kiedy się samemu z siebie jest ciut, ciut dumnym ;-)
taka radość! taka dobra zabawa!
tak się spędza czas na urlopie wypoczynkowym ;-))))
Subskrybuj:
Posty (Atom)



