poniedziałek, 27 kwietnia 2015

popędzić czas


wcale nie chodziło Heli o to, żeby coś przyspieszać
w tej prośbie wypowiadanej w tej cudnej fazie między jawą a snem, tuż tuż przed zaśnięciem:
Mami zostań ze mną, nie lubię sama zasypiać
Zostań, bo chcę jeszcze popędzić z Tobą czas, bo był taki dobry weekend

chodziło bardzo o jakość!
bo jakość czasu spędzonego w ten weekend
mierzona była bliskością


wtorek, 21 kwietnia 2015

niezmiennie

niezależnie od pory roku
i dziur spotykanych po drodze
lubię moją drogę do pracy
suszę zęby
i mrużę oczy
i mruczę sobie pod nosem...












dobrego dnia!

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

bo tytul się nie chce wymyślić




















bo kompuera w domu brak
bo w pracy pochłania praca
bo życie w realu pachnie i smakuje
lasem, rozmowami, spaniem, byciem

mało nas tu,
zdjęć pięknych kilka, jeszcze wielkanocne czekają w kolejce
perełek helikowych  bez liku,
ale to nic to
niespiesznie
dojedziemy dokąd iść chcemy
i dobrze jest, jak jest
choć tematy ściany tkwią

dobranoc
zamykamy pracowy kram

piątek, 10 kwietnia 2015

oddychać tym powietrzem...




ach!
wiosna ach to ty!
wreszcie

wtorek, 31 marca 2015

obiecana (ukochana) marcowa Warszawa w obrazach












koniec miesiąca

i jeszcze inne końce
to zawsze nowe początki,
a zmiany są dobre - szczególnie te, do których się dojrzewa.

i słowo dziękuję
odmieniane przez tyle przypadków
mocno
wybrzmiało
i dziś
i rankiem,
i późnym wieczorem
i dzwoni mi w uszach

radość pomieszana z żalem
niepewność z przekonaniem, że będzie dobrze
będzie!


poniedziałek, 16 marca 2015

warto się uczyć trudnych słów

video


powiedziała mi dziś przed snem,
a w sobotę
zaproponowała mi uczestnictwo w zajęciach
dla Maluszków Mamo,
więc im wierszyk z pokazywaniem opowiem

czwartek, 12 marca 2015

Blue Girls!

ubieramy się w piękny słoneczny poranek
a potem Ona stwierdza
Mami, my jesteśmy obie całe blue!

rzeczywiście!
dwie niebieskie dziewczyny
uśmiane od rana
bliskie sobie



czwartek, 5 marca 2015

watching her... loving her so much...


ile się można dowiedzieć
przy porcji gorącego kubka kisielu...

***
gdybyś wiedziała, jak bardzo Cię kocham Córeczko...

tak, tak, gdy Ci mówię, że potrzebuje coś Ci powiedzieć, odpowiadasz
Tak, tak wiem Mamusiu, już mi dzisiaj mówiłaś, że bardzo mnie kochasz...
 
a to za każdym razem świadomie, na nowo, z przekonaniem myśli, słowa wypowiadane
kocham Cię Córeczko!

niedziela, 1 marca 2015

lubię to!



lubię
Jej ciepłą rączkę na zimnym spacerze,
Jej zimne poliki przyklejone do moich, bo tylko na chwilę potrzebowała się przytuluć,
Jej pytania coraz ciekawsze i trudniejsze,
Jej pomysły na zabawy i szczerość,
Jej pamięć zdarzeń, zapachów, miejsc, uczuć, emocji,

no a weekend nad naszym przepięknym (!) polskim morzem to cały czas Bałtyckie, Mami?
to już bardzo, bardzo lubię! 


niedziela, 22 lutego 2015

nie wiem jak

chciałabym, żeby to miejsce żyło
dla Niej na Kiedyś, dla mnie na dziś i jutro,
a ostatnio raczej mało oddechów
nie wiem jak reanimować...

i wcale nie powodem to, że Heli z całego krótkiego lutego całe 4 razy w przedszkolu była
(choć luty jeszcze pare dni ma, od piątku kolejny antybiotyk, więc marzec przywita w domu)
ani nie to, że taka mała pracowa rewloucja przede mną
ani nie to, że nie ma o czym pisać, ani czego pokazać...

wszystko jest
więc czemu nie ma?



środa, 4 lutego 2015

w drodze

jak się jest w drodze
to trzeba być przygotowanym na zmiany
różne, ciągłe, małe, większe, chciane, zaskakujące, niepojęte
albo na to,
że się wydłuży droga
trzeba być gotowym
na Różne
np. zachwyty





Heli kolejne dni chora, od dziś nowe leki, nowe wziewy, nowe minuty inhalacji
zaproponowała temat rozmowy: czego kto nie lubi
i punktuje:
Mama nie lubi wyrzucać jedzenia i nie lubi się spóźniać
Tata nie lubi, jak Mama nie składa łóżka
Ja nie lubię niczego kupować, chodzić na żadne zakupy

takie to proste może być to wszystko
w oczach Dziecka
jak poranna cisza na spacerze
w drodze do pracy
w drodze po pytania i po odpowiedzi