poniedziałek, 6 lipca 2015

Monday off

urlop w poniedziałek
to niezwykle przyjemny początek tygodnia
tym bardziej, że takie piękny za nami weekend
tym bardziej, że spędzony w takim doborowym towarzystwie
tym bardziej, że tak piękny, pełen dobrodziejstw smaczny i słoneczny lipiec
że taki był potrzebny,

dziękuję mocno za takie dni
za ciszę, która nie przeszkadza
i za śmiech, który leczy…

i za Twoją mądrość Helutku
za pogodę ducha
za szaleństwa do których zapraszasz
za nazywanie emocji i tego wszystkiego, co w Tobie
za radość, którą dzielisz im więcej jej masz w sobie
i za odwagę mówienia i wskazywania
nawet na drobiazgi
i sobie dziękuję
że jestem otwarta na przyjmowanie
obym zawsze tak umiała słuchać i być







wtorek, 23 czerwca 2015

jutro biorę urlop

oznajmiła wczoraj Heli w przedszkolu,
bo przyjechała moja Babunia i będę z Nią!

jak postanowiła, tak zrobiła,
skonsultowała ze wszsytkimi i dziś o 5.45 zapytała, czy może już zacząć z Babcią czytać no wiesz którą Mamo,
udało mi się przetrzymać ją do porannego budzika o 6
i zaczęły
delektować się czasem
od Czereśniowej w wydaniu kuchennym

wszystkie cztery części Czereśniowej znamy na pamięć (tyle już wspólnych podróży przez te książki)
więc nie zastanawiałyśmy się ani minuty, gdy pojawiło się: wielkie_gotowanie_na_ulicy_czeresniowej

potem znalazłam wywiad z autorką pani-z-ulicy-czeresniowej

a potem Heli mi powiedziała,
że ona z tą książką będzie gotować, nawet (!) jak będzie taka duża jak ja



poniedziałek, 22 czerwca 2015

teraz

nawet może i chciałabym
chłodzić się teraz arbuzem i wodą z miętą z mojego małego mini ogródka balkonowego i mrożoną truskawką,
ale jest inaczej
więc biorę co jest teraz
i akceptuje to teraz z całym dobrodziejstwem inwentarza
popijam ciepłą herbatę z miodem i malinami
słucham deszczu
cudnej płyty rudej Florence
i przyglądam się roześmianej buzi pewnej rezolutnej kochanej dziewczynki
świętującej połówkę urodzinową









piątek, 12 czerwca 2015

zaraz się zacznie nowy weekend


kilka obrazów z naszego długiego wyjazdowego:

było pięknie




cicho
słonecznie
pysznie






i czasem śmiesznie
też było


wtorek, 9 czerwca 2015

monday off

tak wiem
to było wczoraj,
ale tak bardzo ten wolny powolny poniedziałek po długim wolnym weekendzie
był dobry, że doń wracam i wracam…
i dużo pytań zostało postawionych
a dobre pytania to zawsze dobry początek

i przypomniał mi ten dzień wczoraj
pewien marcowy! jeszcze weekend
i tematy ściany przed którymi stawałyśmy (naszą wielką czwórką)
każda z osobna i wszystkie razem
i spacery długaśne po lesie
i nocne rozmowy
i śmiechy, i łzy
i czas

i za każdym tym wspomnieniem
idzie Wdzięczność
za Przyjaźń

a opowiedziała to kiedyś najpiękniej Maja, siedząc w wannie, rozmawiając ze swoją Mamą:
chciałabym kiedyś mieć takich Przyjaciół jak Ty... 

szalone zdjęcia z wczoraj (klikały Hela z Mają)




i te prawie wiosenne z dawno, dawno temu:











piątek, 29 maja 2015

optymalnie





nosi już swoje ciężary ta mała Dziewczynka
niektóre wpakowane na Nią przez nas...
widzę te zmagania
tak chciałabym je z Niej zdjąć...

próbujemy
walczymy
a czasem może po prostu trzeba odpuścić?

są też momenty, w których na pytanie co u Niej dobrego, odpowiada,
że jest optymalnie
i wiem, że wie co mówi
i że to odpowiada temu, co jest
i że to widać
i słychać w tym, co i jak mówi

wtorek, 26 maja 2015

We're in haeven



lubię trawę
lubię niebo
lubię czas Razem