sobota, 23 sierpnia 2014

to w drogę...


po słońce
i po siebie...

piątek, 22 sierpnia 2014

bardzo powoli...

mój organizm bardzo powoli zaczyna rozumieć i czuć,
że już może,
że wreszcie powinien
oddychać spokojniej
i Odpocząć

Jej pomysły, wyobraźnia,
Jej historie
Jej bliska Obecność
bardzo, bardzo pomagają...

dziś miałyśmy długi, powolny, piękny dzień



 

niedziela, 17 sierpnia 2014

jeszcze inny powrót

skończyłam czytać
pochłonęłam szybko,
a raczej ta książka pochłonęła mnie
dużo przeczytanych rzeczy wokół tematu...
i dużo, dużo, dużo różnych myśli

JHB Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak

powrót

tak,
znów tam wracam
a potem
czytam
wyciszona


rozmawiam z Heli
przez telefon
mówi mi Mamuś, chociaż na chwilę tu przyjedź, bo ja bardzo potrzebuję się przytulić..

jeszcze doba czekania...

sobota, 16 sierpnia 2014

im bardziej tęsknię

tym bardziej nie wiem, co ze sobą zrobić
biorę więc buty i jadę do lasu
biegać
nie zagłuszać myśli,
ale mocniej je usłyszeć
w tej ciszy
i czystości powietrza

nie mogłam się dziś skupić na bieganiu

za mocno pachniało...



Dziadek K. nauczył mnie je rozpoznawać, pokazał gdzie szukać
uczył cierpliwości szukania
dziś mocno
uczę się cierpliwości czekania

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Reisefieber

bardziej niż u Niej, to u mnie
Tęsknota miesza się z Radością Jej pięknych wakacyjnych wyjazdów

dziś puzzlowy poranek
i dużo, dużo tulenia
Heli Klejek - tak prosiła się dziś tytułować, przyklejając się kolejne razy





niedziela, 10 sierpnia 2014

Daddy's little girl

jak się nie ma, co się lubi
to się lubi, co się ma
a marzyć ciągle można...
ja np. marzę o ogrodzie
a póki co, cieszę się swoimi zielonymi balkonami
na jednym - dziś były norki zajączków i zabaw wyobraźnią kolejne rozdziały...






środa, 6 sierpnia 2014

Dłuuuugo wyczekiwany Cud Jest






urodziła się w nocy
maleńka
drobna
ukochana
wyczekana
Łucja Jest!
Cudnie było patrzeć na Nich Razem, skupionych z miłością
nad nowo narodzoną


wtorek, 5 sierpnia 2014

rowerem przez miasto

nasze rowerowe wycieczki
i jej chłodne łapki, szukające ciepła u Mami

kocham!






poniedziałek, 4 sierpnia 2014

stworzenia wodne

zna Heli przeróżne
i piranie, i szczupaka, i rybę miecz, i konika morskiego, i karpia, solę, dorsza, łososia
i kraby, i pingwiny i...

zabawa w piratów, rybaków i badaczy morskiego świata to wciąż ulubiony
sposób na weekendowe poranki


niedziela, 3 sierpnia 2014

muzyka na żywo

niektórych ożywia,
innych odżywia i dobrze nastraja na spanie:

plenerowy koncert Młodej Polskiej Filharmonii...



1 sierpnia. 70.rocznica. ważna.


czwartek, 31 lipca 2014

szukając Vivian Meier


















ten post wisiał od miesiąca
nie oceniam tego, wracałam do niego, dopisywałam, skreślałam, pisałam kolejne razy
a to, co chcę powiedzieć jest proste


od naszego ostatniego warszawskiego spotkania minął miesiąc,
oglądając te zdjęcia, wracam głową do tego czasu, wyrwanego z naszych codziennych życiorysów,
nasz warszawski czas
dbamy zawsze o elementy stałe:
kulturę (tym razem maleńka wystawa wielkiej zagadki w historii fotografii Vivian Meier. Wystawy już nie ma, ale więcej o niej tu:)
historię miasta, często połączoną z dobrym jedzeniem
panele dyskusyjne, trwające długie godziny
spacery i muzykę
wizyty i spotkania z innymi mieszkańcami Warszawy

ale przede wszystkim
dbamy o siebie
pielęgnujemy siebie, swoje marzenia.
przyjmujemy siebie nawzajem z tym, co mamy i z tym, czego nam brak

dziękuję, że mogę być Przyjacielem
dziękuję Iz, Magdu, Anku! Dziękuję Wam...