sobota, 20 października 2012

marzenia..

marzenia...
marzenia!

nasze toskańskie wyglądają np tak:

wtorek, 16 października 2012

toskańskie marzenie 2.


opowieść miała być. o toskańskich marzeniach. będzie!
ale znów nie dziś...
będzie!

o świeżości będzie



malutko o tej świeżości będzie, bo w gonitwie z czasem wciąż przegrywam. I wcale nie ze smutkiem, przyjmując to za fakt, po prostu. Ot, tak, dla odmiany bez buntowania się...

Będzie o świeżości!
Świeżości powietrza w słonecznym lesie z dzieciństwa, z przechadzek z Dziadkiem, znanym, ukochanym
Świeżości Relacji w Domu, gdzie przy stole w kuchni, do późnych godzin nocnych, rozmawiają Bracia z Siostrą...
Świeżości Domu w ogóle, pachnącego świeżą chałką z migdałami, pysznym obiadem ze świeżych, ogródkowych warzyw
o Świeżości w Spojrzeniu Dziecka, które po przebudzeniu - radosne, cieplutkie, rozpromienione - uśmiecha się i mówi: Dzien dobly. Obudzila juz. Dobze spala. Misiu tez się wyspał.

i kropka.
puenty nie będzie.
dobranoc

środa, 10 października 2012

kolejne z serii

kolejne z serii
nieostre
telefonowe
pocieszne
zaskakujące
helikowe






i w końcu
wspomnieniowe
wracamy do słonecznych
przygód wakacyjnych
rozświetlamy dni
przypominamy sobie włoskie słówka
jemy pastę senza glutine
i marzymy nieprzerwanie dalej!


wtorek, 9 października 2012

z niedzieli z Nimi

że lubimy się gościć w naszej dziupli wiadomo,
że lubimy spotykać się z naszymi Przyjaciółmi też wiadomo,
że lubimy pyszności przy tym jeść, pić po kilka kubków lipowej z miodem
że lubimy patrzeć na nasze Dzieci, lubimy to, że pozwalają nam rozmawiać
lubimy zostawiać układanie stosunków i dzielenie klocków im samym...
lubimy...


poniedziałek, 8 października 2012

na dobranoc


już oczy się zamykały
już sen wygrywał
a jeszcze potrzebowała powiedzieć, potrzebowała usłyszeć ode mnie:
Mama kocha! i Tatuś też...
i zasnęła Tulinka Ukochana

zabawa

Zabawa to jedna z podstawowych potrzeb dziecka.
Lubię czytać o tym, jak pisze Żyrafa tutaj:

  Dzieci rodzą się z potrzebą zabawy. To jedna z tych potrzeb, których nie można ich pozbawić. Zabawa jest dla dzieci naturalną forma poznawania świata i zbierania doświadczeń. Jest drogą, którą idzie się nie po to, by dojść w jakieś konkretne miejsce, ale by idąc – zatrzymać się tu i ówdzie, pobiec, zawrócić, usiąść i czekać.


uwielbiamy się baić. Mama choć, baić, tu! do tulenu! Misiu też Mama idzie.
no a jakże! Przyjaciół zabieramy wszędzie!

niedziela, 7 października 2012

"Mama, ja jysuje"

rysuje Heli
i jeszcze pod noskiem sobie mruczy:
jubi, jubi!
radosny początek niedzieli...

sobota, 6 października 2012

o spacerze pomiędzy ulewami


 i nie dziwota potem, że się pomimo takiego deszczu wraca z takimi uśmiechami.
Obie wracałyśmy taaaaaaaakie szczęśliwe!

lazy time

lubię czasem i tak




sennie, niespiesznie, bez konkretnych planów, z kawą, kocem, książką,
cieplejszymi skarpetami :-)
wszystko się zmieściło
i dużo, dużo tulenia, turlania i zabawy też,
zmieścił się też spacer, a nawet dwa, w przerwach między ulewami...
i były to dwa piękne, długie spacery

czwartek, 4 października 2012

zdania

lubię bardzo to zdjęcie
choć takie prześwietlone, nieostre
Heli w ruchu, w szaleństwie zabawy, śmiechu
oczy błyszczą
szal mamy szyję grzeje
wszystko czego potrzebuje tuż obok
Tatus siedzi na przeciwko, Mamusia obok...

lubię bardzo poranki
z nadmiaru energii ostatnimi dniami siedzę do późna, porządkuję, układam, sprzątam, czytam
nad ranem przygraniamy małą Munię do dużego łóżka i rozpoczynamy dzień, choć oczy chcą spać
lubię bardzo poranki
i Heli roześmianą, rozgadaną, pogodną, otwartą na nowy dzień:
"Mama, mamusia, ja musi siusiu"
"dobrze spałam, obudziłam, a Tatus jeszcze śpi"
"Mama kleci spolt"  (to komentarz do porannej gimnastyki MM)
"Jadoda nie umie na trampolinie, a ja statalam"
"dzienduje i plosze"
"Mamusia do placy musi nie"
"szyscy razem jedemy, Tatusia autem"
"Baba Majysia pojechala, pociadiem"
"Tatus idzie biedac, szybto biegac"
"Ja posprzatala klocki, sama"
"ja jubi tawe. helbate tez. i ciasteczko" 
"Baba da jabusio"
"Elena bedzie pisac"

  zaskakujesz Córeczko! codziennieeeeeeeeee!